Kiedy nic nie wychodzi…

Versión española                  English version

Czasem (czyt. zawsze) chciałoby się, żeby wszystko wychodziło… Żeby to, czego się dotykamy zamieniało się w małe arcydzieło, albo przynajmniej, jak w moim przypadku, całkiem przyzwoity rysunek. Czasami tak bywa – ma się w głowie gotową koncepcję, farby, pędzle i zapał, a jednak efekt końcowy diametralnie różni się od założeń. Ja też nie będę udawac, że każde pociągnięcie pędzla mnie satysfakcjonuje. Wręcz przeciwnie, do tego, co robię podchodzę ze sporym dystansem. Zdarza się jednak, że coś, nad czym pracuję okazuje się niewypałem, takim jak to:

Nie 1_600b   Nie 2_600b

Nie 3_600b

Jako, że wierzę, że najważniejsze to wyciągac wnioski i uczyc się na błędach, podeszłam do sprawy inaczej. Na papier przelałam pomysł, wprowadziłam poprawki, a stąd już było o krok od wymalowania tego na sobie.

Kre 1_600b    Kre 2_600b

Kre 3_600

W ten sposób częśc mojego ciała nabrała cech kreskówkowych. Wprawdzie nie jest to najbardziej spektakularną namalowaną przeze mnie rzeczą, ale udało mi się poprawić to, co ewidentnie nie wyszło za pierwszym podejściem. Poniżej – efekt końcowy:

Kre 4_600   Kre 5_600

Kre 6_600

<< POPRZEDNI POST                                                                            NASTĘPNY POST >>

STRONA GŁÓWNA  

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s